Jak w obecnych czasach radzić sobie ze strachem

Udostępnij

Nadal większość czasu spędzamy w domach, pracując zdalnie, z dziećmi uczącymi się zdalnie i bombardowani kolejnymi wiadomościami, które nie napawają optymizmem. Dopada nas strach o najbliższych i siebie. Co w zachowaniu naszym i naszych bliskich powinno nas zaniepokoić?

iStock

Rozmowa z Dr Mateuszem Grzesiakiem, psychologiem i wykładowcą akademickim. 

II etap pandemii jest trudniejszy dla nas, prawda? Niby o wirusie wiele wiemy, zżyliśmy się z nim od marca, ale zima nastraja pesymistycznie…

- Tak, jest trudniejszy. Jesteśmy ciągle pod wpływem negatywnych historii z mediów, ludziom systematycznie odbiera się ich prawa i wolności, ogranicza się realizację ich podstawowych potrzeb, a kolejne obostrzenia utrudniają życie,np. uniemożliwiają dzieciom normalną naukę, a rodziców zmuszają do konieczności pracy w domu i ich wychowywania jednocześnie. Nie sądzę, by chodziło o zimę, raczej o działania rządu i mediów.  

Dopada nas strach o najbliższych i siebie. To normalne, że teraz najsilniejszym uczuciem, które nami zawiaduje jest strach? Co robić, by nie zdominował naszego życia?

- Być świadomym, z czego wynika. Podstawowym źródłem są traumatyzujące społeczeństwo historie z mediów, a także faktyczny kryzys z jakim mamy do czynienia. To naturalne więc, że ludzie się boją. Będzie łatwiej, jeśli zaczniemy autorefleksyjnie analizować nasze myśli i po pierwsze sprawdzać, czy są oparte na faktach, a po drugie planować swoją przyszłość. To da nam poczucie kontroli i możliwość wywierania wpływu na swoje życie. Warto też zadbać o równowagę życiową. Można uprawiać sport, chodzić na spacery i spędzać czas w naturze, przebywać z bliskimi, czytać i generalnie dbać o higienę emocjonalną i psychiczną.  

Na strach COVID-owy nakłada się jeszcze spadek nastroju związany z porą roku. Buro i ponuro, słońca, jak na lekarstwo, jak nie dawać się chandrze w pandemii? Co robić?
 
- Jak wyżej, proponuję uprawianie sportu, chodzenie na spacery i spędzanie czasu w naturze, przebywanie z bliskimi, czytanie i generalnie dbanie o higienę emocjonalną i psychiczną.  

Czego w naszym zachowaniu lub osób nam bliskich nie wolno nam przegapić? Jakie zachowania, objawy powinny nas niepokoić?
 
- Musimy uważać na wszelkie przejawy depresji: smutek, płaczliwość, utrata zainteresowań, zmniejszenie aktywności, apatia, zmęczenie, brak energii, zmiana apetytu, zaburzenia snu, niepokój, lęk. Weryfikować, czy dzieci są faktycznie obecne na lekcjach, czy też siedzą w mediach społecznościowych zamiast się uczyć.  

Kiedy trzeba bezzwłocznie uruchomić alarm, że dzieje się z nami albo naszymi bliskimi,  w sferze psychicznej, coś niedobrego?
 
- Gdy widzimy przedłużającą się apatię, utratę motywacji, zamknięcie się w sobie, smutek, negatywne nawyki typu zwiększenie ilości wypalonych papierosów, powinniśmy koniecznie zwrócić baczną uwagę na to, co się dzieje z bliską nam osobą. Każda zmiana w dotychczasowym zachowaniu powinna zaalarmować naszą czujność.

Czasami trudno zachować spokój i rozwagę, gdy martwimy się o członków rodziny, którzy nie mieszkają z nami. Za chwilę – ze względu na bezpieczeństwo, możemy nie mieć możliwości ich odwiedzać – jakie reguły warto uruchomić?

- Utrzymywać stały kontakt z nimi - całe szczęście możemy łączyć się przez internet, więc warto wyznaczyć systematyczne spotkania z członkami rodziny. Pytać, rozmawiać, w miarę możliwości się widywać, z zachowaniem bezpieczeństwa.  

Jak nie dać się zwariować kiedy z radia i telewizji wylewają się codziennie wstrząsające dane! Dawkować informacje, a może w ogóle nie oglądać kanałów informacyjnych?
 
- Dawkować zdecydowanie, będąc świadomym negatywnego emocjonalnego wpływu, jaki te wstrząsające dane mają. Robić sobie odpoczynek od mediów i dbać o swoją higienę psychiczną. Warto też analitycznie myśleć i hamować pesymistyczne dialogi wewnętrzne. Zachować dystans do sensacyjnych nagłówków.

Jak zorganizować sobie codzienność? Kolejnego lockdownu nie będzie, część z nas zmuszona jest korzystać np. z komunikacji publicznej. Jak w tym wszystkim zachować spokój, nie poddawać się panice?
 
- Jesteśmy w praktyce w lockdownie, tyle że inaczej nazywanym. Należy dbać o swoje zdrowie fizyczne i psychiczne.  

A co robić, gdy do ataku paniki dojdzie w naszym domu?

- Warto wiedzieć, że często atak paniki wygląda tak jak atak serca. Dlatego żeby nie zlekceważyć tego stanu trzeba wezwać lekarza.

Jak radzić sobie z przejawami agresji w relacji z sąsiadami, w sklepie, na spacerze itp.? Obowiązek noszenia maseczek i dystans – zwracać uwagę ludziom, którzy tych zasad nie przestrzegają?
 
- To, czy zwracać komuś uwagę, czy nie, jest decyzją indywidualną. Ważne byśmy pamiętali, żeby zachowywać się kulturalnie. Niestety ludzie są coraz bardziej sfrustrowani, coraz częściej zachowują się wobec innych agresywnie. To nie doprowadzi nas do niczego dobrego.  

Jak rozmawiać z dziećmi? Jak unikać sytuacji, gdy dorośli się kłócą, a co w pandemii zdarza się częściej, by świadkami ostrej wymiany zdań nie były dzieci?

- Przy zdalnym nauczaniu i coraz częstszych home office’ach dorośli nie mają przestrzeni do rozmowy na trudne tematy. Drobne konflikty, które można było rozładować kumulują się i w pewnym momencie eskalują. Jedyne co może nas przed tym ochronić to rozmowa. Omawianie na bieżąco np. po kolacji co się wydarzyło, z czym był problem.

Nikt z nas nie wytrzyma życia w permanentnym stresie. Jakie wentyle bezpieczeństwa uruchamiać np. w małżeństwie, by nie tracić energii i zdrowia na awantury? Czyli jak ratować rodzinę i związek w czasie pandemii?

- Na recepcie napisałbym dwa słowa – miłość i rozmowa. Jeśli była dobra baza to związek przetrwa. W przeciwnym razie warto zastanowić się, czy jest sens ratować coś, co i tak nie ma szans przetrwać.


Dr Mateusz Grzesiak, psycholog i wykładowca akademicki. Doktor nauk ekonomicznych w dyscyplinie nauki o zarządzaniu. Od ponad 16 lat prowadzi szkolenia na całym świecie, głównie na rynkach europejskich i amerykańskich. Zna 7 języków obcych. Nieustannie uczy siebie i innych. Promuje wprowadzenie do szkół tzw. kompetencji miękkich. https://mateuszgrzesiak.com

 

Tagi

samopoczucierodzinapsychologia

Komentarze

Zobacz także

Zainspiruj się