Pierwszy przypadek koronawirusa w Polsce został wykryty na początku marca. Od tamtej pory wykonano ponad milion testów, a bilans zakażeń przekroczył 32 tysiące. Życie powoli zaczyna wracać do normy, zmniejszają się ograniczenia. Czy to oznacza, że niebawem zapomnimy o epidemii? Może okazać się, że będziemy musieli na to jeszcze trochę poczekać. Przed nami druga fala koronawirusa.

Koronawirus – kiedy będzie druga fala?

- Druga fala zachorowań zapewne będzie. Przyjdzie na jesieni razem z sezonem grypowym. Staramy się na nią przygotować, kontynuujemy zakupy środków ochrony i sprzętu - powiedział minister zdrowia Łukasz Szumowski.

Minister zdrowia dodał, że zachorowań może być więcej niż dotychczas, ale nie wróci „lockdown”. Pewne jest, że wraz z drugą falą powrócą obowiązkowe maseczki.

Koronawirus – jak będzie wyglądała druga fala?

Dotychczasowy przebieg epidemii koronawirusa jest nietypowy na tle wcześniejszych epidemii, dlatego ciężko określić czy druga fala będzie łagodniejsza czy może bardziej gwałtowna i niebezpieczna od pierwszej. Minister zdrowia zapewnia jednak, że „Mamy opracowany i przetestowany model powoływania szpitali jednoimiennych. Mamy doświadczenie w powoływaniu do życia izolatoriów. Dość dobrze radzimy sobie z szybkim zamykaniem ognisk.”

Koronawirus – jak się przygotować?

Najważniejsze, aby nie panikować i na bieżąco monitorować sytuację w kraju. Znoszenie obostrzeń nie oznacza, że wirusa nie ma. Pamiętajmy, że pierwsza fala koronawirusa nadal trwa. Dalej są zachorowania i może się okazać, że druga fala rozpocznie się, zanim pierwsza zdąży się skończyć. To, jak będzie ona wyglądała i czy będzie bardziej niebezpieczna zależy od nas. Trzeba pamiętać, że obowiązuje obowiązek zakrywania ust i nosa, a wakacje nie zwalniają nas z zachowywania odpowiednich odległości.