Dobra noc

Wyspane dziecko jest radosne i z chęcią uczy się nowych rzeczy. Jego organizm jest mniej podatny na choroby, bo podczas snu regeneruje siły. Ale spokojny sen jest ważny nie tylko dla dziecka. Kiedy malec słodko śpi, rodzice odpoczywają i mają czas dla siebie. Tylko część maluszków śpi "książkowo". Większość ma swój indywidualny rytm snu i czuwania. To dobrze! Chyba nie chciałabyś, aby twój smyk był taki jak wszystkie dzieci? Dlatego to normalne, że np. dwulatek sąsiadki śpi w ciągu dnia kilka godzin (za to wieczorem nie sposób go uśpić), a twój dwuletni synek zapomniał już, co to poobiednia drzemka (ale wieczorem zasypia po wysłuchaniu jednej bajki). Chciałabyś zmienić "senne zwyczaje" swojego dziecka?
Poniżej przedstawiamy metody radzenia sobie z najczęstszymi problemami związanymi ze snem dziecka. Warto je wypróbować. Jeśli jednak nie będą skutkowały, porzuć je albo odłóż na później. Może maluch potrzebuje na zmianę jeszcze trochę czasu...

Jak dziecko śpi w ciąży

Już w ciąży można zaobserwować, co brzdąc szykuje po narodzinach. Jeśli w nocy fika koziołki, bardzo prawdopodobne, że o tej porze będzie "rozrabiał" po drugiej stronie brzucha, czyli domagał się uwagi rodziców (np. zabawy).
Obserwując "senne zwyczaje" niemowlaka można przewidzieć, czy w przyszłości będzie śpiochem i np. jako przedszkolak będzie potrzebował przynajmniej 2-godzinnej drzemki oraz 12-godzinnego snu nocą. Takie dziecko od pierwszych dni swego życia śpi zdecydowanie więcej niż rówieśnicy.
Jesteś nocnym Markiem? Nie bądź zdziwiona, jeśli twój przedszkolak będzie kładł się koło północy. Dziecko uczy się przecież przez obserwację.

Ile godzin przeciętnie śpi dziecko?

  • noworodek:  w dzień 8, w nocy 9
  • 2 miesiące: w dzień 3-4, w nocy 12
  • 4 miesiące: w dzień  2-3, w nocy 12
  • pół roku: w dzień 2-3, w nocy 11
  • 9 miesięcy: w dzień 2, w nocy 12
  • 1 rok: w dzień 2, w nocy 11
  • 2 latka: w dzień1-2, w nocy 11

Pora już, oczka zmruż

Kiedy przychodzi wieczór, masz prawo czuć się zmęczona. Cały dzień na wysokich obrotach... Pewnie chciałabyś, aby usypianie malca było ekspresowe i bezstresowe? Podpowiadamy ci, jak to zrobić.

Kłopoty dziecka z zasypianiem

Twój niemowlak płacze, gdy tylko odkładasz go do łóżeczka i wychodzisz z pokoju? Roczniak domaga się noszenia na rękach? Albo też czeka cię najpierw gonitwa po domu za dwulatkiem i wymyślanie setki argumentów, dlaczego warto już położyć się do łóżeczka? A potem jeszcze dłuuugie usypianie: czytanie książeczek, nucenie kołysanek, głaskanie po główce... wszystko to po kilka razy. Efekt: wychodzisz z pokoju malca po nawet (!) kilku godzinach i jesteś nie tyle zmęczona, co skonana. Czas to zmienić.

Pomocne w usypianiu dziecka jest wprowadzenie wieczornych rytuałów.
Trzeba każdego dnia tak zorganizować późne popołudnie, by pewne czynności występowały zawsze w tej samej kolejności i o ustalonej godzinie. Przykładowy plan wieczoru może wyglądać tak: spokojne zabawy (np. oglądanie książek, układanie puzzli), kąpiel malca, a w łóżeczku opowiedzenie dziecku bajki i... sen. Powtarzając czynności, programujesz wewnętrzny zegar dziecka - malec uczy się rozpoznawać, kiedy zbliża się pora snu. Poza tym maluszki dobrze się czują w uporządkowanym świecie. Są spokojniejsze, jeśli wiedzą, co zaraz nastąpi. Dzięki rytuałom nie tylko łatwiej zasypiają, ale też lepiej śpią w nocy.

To, czy dziecko szybko i spokojnie zaśnie, w dużej mierze zależy od tego, czy położysz je w dobrym momencie.
Jeśli tuż przed snem malec szalał (np. niemowlak turlał się na kocu, a starszy brzdąc bawił się w berka) albo byli u was goście (co dostarczyło smykowi wielu wrażeń), nie dziw się, że trudno mu się wyciszyć. Błędne jest myślenie, że trzeba dziecko przed snem dobrze zmęczyć, bo wtedy szybko zaśnie. Nie wierzysz? A ty dobrze zasypiasz po bardzo męczącym dniu? Staraj się nie przegapić momentu, kiedy dziecko zaczyna robić się śpiące. Jeśli zauważysz, że smyk ziewa, trze oczka i nosek, tuli się do zabawek i zamyka oczy, połóż go do łóżeczka. W takiej sytuacji nie warto trzymać się kurczowo czasu i wyczekiwać godziny, o której zwykle brzdąc zasypia. A kiedy widzisz, że malec jest zanadto zmęczony by usnąć, cierpliwie znoś jego kapryszenie i postaraj się jeszcze go wyciszyć, np. oglądając razem książeczki.

Lubisz usypiać maluszka, ale męczy cię to, że czasami trwa to tak długo. Jest kilka sposobów na to, by dziecko szybciej padło w objęcia Morfeusza. Jeśli czytasz książki albo opowiadasz bajki, to rób to monotonnie, ściszonym głosem. Zawsze uprzedź dziecko, ile będzie opowieści (np. "Przeczytam tylko wierszyk o Samochwale") , by później malec nie domagał się kolejnych. Bądź zawsze konsekwentna i nie ustępuj, nawet kiedy zaczną kapać łzy.

Chciałabyś, aby maluszek nauczył się usypiać bez ciebie?

Oto przykładowy trening samodzielnego zasypiania (możesz zastosować go już dla półroczniaka).

Połóż dziecko do łóżeczka. Opowiedz bajkę, pośpiewaj kołysanki. Następnie daj buziaka i powiedz np.: "Dobranoc. Śpij dobrze". Wyjdź z pokoju. Zapewne malec zaraz zacznie płakać, ale odczekaj około 3 minuty i wróć do niego. Nie wyjmuj go z łóżeczka, tylko pocałuj i powiedz, że jesteś w pobliżu. Wyjdź z pokoju. Kiedy usłyszysz płacz, odczekaj za drzwiami nieco dłużej niż poprzednio i ponownie wejdź do pokoju - ucałuj smyka i zapewnij, że go kochasz. Dziecko powinno czuć, że choć cię przy nim nie ma, to jesteś blisko i nic mu nie grozi. Takie wchodzenie i wychodzenie z pokoju dziecka może odbywać się nawet kilkanaście razy. Ale sama zauważysz, że z każdym dniem będzie łatwiej, aż w końcu (zazwyczaj po tygodniu) dziecko nauczy się samo zasypiać. Ważne jest, byś nie zostawiała płaczącego malca dłużej niż 7-10 minut, by nie poczuł się opuszczony. Zwracaj też uwagę na intensywność płaczu. Jeśli jedynie popłakuje lub marudzi, poczekaj aż uspokoi się sam.
Antymetoda

Do niedawna "modna" wśród rodziców była metoda nauki zasypiania: "pokrzyczy i przestanie". Polegała na tym, że dziecko zostawało samo w łóżeczku. Malec płakał, ale mama nie uspokajała go. Smyk ze zmęczenia zasypiał. Po kilku przepłakanych wieczorach, dziecko zasypiało bez mamy. To bardzo okrutna metoda! Co z tego, że działa, ale jej konsekwencje dla dziecka są bardzo bolesne. Maleństwo zasypia w samotności, bez pocieszenia, nie rozumiejąc dlaczego mama, która zawsze je tuliła, już tego nie robi.
Moja rada

Usypianie Piotrusia to u nas rodzinny rytuał. Kąpiel, mycie zębów, wspólne czytanie bajek. Wreszcie gaszenie światła i zasypianie. Z mamą po jednej stronie i tatą po drugiej. Trwa to niezmiennie od jego narodzin, czyli już 3 i pół roku. I wcale nie zamierzamy tego zmieniać. To najpiękniejsze chwile z całego dnia. Szeptu zasypiającego brzdąca: "Dobranoc tato, kocham cię", nie zamieniłbym na najwspanialszy nawet film w telewizji. Kiedyś mój syn sam wyrośnie ze wspólnego zasypiania i... będzie mi tego bardzo brakować.
Tomek Jaworski z 3-letnim Piotrusiem

Tatuś także może usypiać malca. Ty zyskasz cenny czas dla siebie, a smyk nauczy się zasypiać bez mamy. Dzięki temu uniknie niepotrzebnego stresu, kiedy będziesz chciała wyjść gdzieś wieczorem np. z przyjaciółką do kina.

Co zrobić, by dziecko przespało całą noc

Ledwo zdążyłaś zasnąć, a już rozespany malec cię woła. Zgubił smoczek lub po prostu chce przytulić się do ciebie. Zastanawiasz się, jak sprawić, by odpoczynek był całością, a nie w odcinkach? Już spieszymy z pomysłami.

Choć podręczniki podają, że półroczne dziecko może spać od wieczora do rana bez żadnej pobudki, rzadko która mama przyznaje, że jej dzidziuś to potrafi. Niestety, większość maluszków budzi się, by np. wypić mleczko (mamine lub z butelki), przytulić się do mamy albo po prostu po krótkim przebudzeniu nie potrafią same ponownie zasnąć. Pomożemy ci zwalczyć nawyki smyka (powyżej pół roczku), które zaburzają jego sen.

Dzieciaki, jak i dorośli, budzą się w nocy kilka razy. Podczas tych króciutkich przerw we śnie przewracają się na drugi bok, przeciągają się, nakrywają kołdrą itp. Dorośli migiem zasypiają. Natomiast wiele maluszków się rozbudza. Od razu wołają mamę, bo bez jej "pomocy" ponownie nie potrafią zasnąć. Rodzice przynoszą ciepłe mleko, podają smoczek lub noszą i tulą... niepotrzebnie. W ten sposób nigdy nie nauczą malca samodzielnego zasypiania. Dlatego, jeśli malec tylko "piśnie", zakwili, Nie biegnij od razu do niego. Daj dziecku szansę, by uspokoiło się samo. Dobrze jest pójść do niego, dopiero kiedy zacznie mocniej płakać.

W drugim półroczu życia dziecka warto zrezygnować z nocnego karmienia butelką. To czas, kiedy niemowlaczkowi wyrzynają się pierwsze zęby, więc jest duże ryzyko powstania próchnicy. Malec zapewne nie budzi się z powodu głodu, lecz z przyzwyczajenia.

Czas pożegnać się z butelką mleka:

Postaraj się, by dziecko dobrze jadło po południu. Zadbaj też, by kolacja była obfita. Dzięki temu będziesz miała pewność, że malec nie jest głodny.
Zanim podasz smykowi butelkę, postaraj się inaczej go uspokoić, np. przytulając lub śpiewając kołysanki. Każdego dnia wydłużaj ten okres niepodawania mleka. W końcu dziecko zrezygnuje z butelki.
Zmniejszaj codziennie porcję mleka w butelce o około 10 ml. W ciągu kilkunastu dni zredukujesz posiłek do zera. Dobrze jest też dodawać do wody coraz mniej mieszanki. Pewnego dnia może się okazać, że napój tylko przypomina mleko (bo jest biały) , ale już nie smakuje, więc dziecko nie będzie chciało go pić.
Zamiast nocnej porcji mleka, podaj dziecku wodę. Może weźmie łyk i zaśnie, bo mu po prostu taki napój nie będzie smakował? A może wypije całą porcję ? dzieciaki bywają w nocy spragnione, zwłaszcza kiedy w mieszkaniach trwa jeszcze sezon grzewczy albo są upały.

Starszemu dziecku podaruj maskotkę albo poduszeczkę czy mały kocyk. Przytulanka będzie dobra nie tylko przy zasypianiu, ale i w nocy, kiedy malec się obudzi, a ciebie nie będzie w pobliżu. Maluszek będzie się w nią wtulał. Poczuje się bezpieczny i będzie spokojniejszy, dzięki czemu szybciej zaśnie.

Trudne początki

Mama wstaje do niemowlaka po kilka razy w ciągu nocy ? bez względu na to, czy karmi piersią, czy butelką. Zanim jej organizm się przesteruje, tzn. dostosuje do wielu pobudek w nocy i ogólnie mniejszej ilości snu, minie trochę czasu. Warto wtedy popracować nad nowym rytmem dnia. Będziesz mniej zmęczona, jeśli:

  •     nauczysz się drzemać w ciągu dnia razem z dzieckiem;
  •     odpuścisz niektóre czasochłonne domowe zajęcia (tj. ugotowanie dwudaniowego obiadu plus deser, prasowanie ściereczek i bielizny);
  •     dobrze przygotujesz się na nocne pobudki. Wystarczy, że położysz wszystko, co niezbędne do karmienia i przewijania maluszka, w jednym miejscu. Dzięki temu te czynności będą zajmowały mniej czasu (zyskasz czas na sen);
  •     postawisz łóżeczko jak najbliżej waszego, by dziecko czuło, że jesteś blisko. Doświadczone mamy zapewniają, że bobas śpi wówczas spokojnie i rzadko się budzi;
  •     wypracujesz z mężem pewien układ. Jeżeli malec obudzi się i po posiłku zacznie rozkosznie gaworzyć, towarzystwa może mu dostarczyć tata. Także rano twój mąż może pobawić się z maluszkiem, a ty wtedy sobie dosypiaj.

Chyba nie ma takiej mamy, która w pierwszych miesiącach macierzyństwa przespała całą noc. Dziecko budzi się z różnych powodów. To naturalne. I nie można tego zmienić, nawet (!) podając niemowlaczkowi np. leki uspokajające lub nasenne!

Lęki nocne - to warto wiedzieć

Lęki nocne pojawiają się najczęściej w 2. i 3. roku życia dziecka. Malec budzi się z krzykiem, ma otwarte oczy. Wyrywa się, kiedy jest przytulany. Nie słyszy, co się do niego mówi. Jest jakby nieobecny. Po kilkunastu minutach sam nagle się uspokaja i zasypia. Lęk nocny to normalne zachowanie związane ze snem. Smyk, choć krzyczy, prawdopodobnie nadal mocno śpi. Rodzice powinni przy dziecku być, przytulić je i pilnować, aby np. nie spadło z łóżeczka. Lęk nocny pojawia się zazwyczaj po dniu pełnym wrażeń (np. po imprezie urodzinowej dziecka) . Smyk we śnie przeżywa to, co działo się w ciągu dnia. To co innego niż koszmary. Kiedy dziecku śni się coś strasznego, budzi się z krzykiem, ale można z nim się porozumieć. Malec czasem opowiada, co widział we śnie. Zazwyczaj wystarczy przytulenie się do rodziców, którzy zapewniają, że wszystko jest w porządku, a uspokaja się i zasypia.

Dzieci, które same zasypiają w swoich łóżeczkach, zazwyczaj potrafią przespać całą noc.

Dziecko we własnym łóżku

Jest tyleż samo argumentów "za" jak i "przeciw" spaniu rodziców z niemowlakiem. Tak naprawdę wszystko zależy od ciebie i twojego męża. Jeśli podjęliście decyzję o wyprowadzeniu malca z waszego łóżka, warto to zrobić tak, by przeżył to jak najłatwiej.

Spanie z maleństwem to najcudowniejsze chwile macierzyństwa, nie do powtórzenia już nigdy potem... Wielu rodziców wprowadza więc niemowlaka do swojego łóżka. Ale dziecko szybko rośnie. I kiedy wszystkim zaczyna być niewygodnie, rodzice podejmują decyzję o wyprowadzeniu malca do jego łóżeczka. Niestety, smyk zazwyczaj tego nie chce - przyzwyczaił się do takiego stanu rzeczy i nie rozumie, dlaczego miałoby się coś zmienić. A rodzice powinni liczyć się z jego zdaniem. Oto garść rad, jak przygotować dziecko do tego łóżkowego rozstania?.

Wyprowadzenie dziecka z waszego łóżka bez zapowiedzi, z dnia na dzień, może być dla smyka za trudne. Dużo o tym rozmawiajcie, zanim nastąpi ten wieczór. Warto wytłumaczyć dziecku całą sytuację. Powiedz np.: "Do tej pory spałeś ze mną, bo karmiłam cię piersią. Tak było nam wygodniej. Ale teraz jesteś już dużym dzieckiem i nie jadasz już w nocy. Chciałabym, byś spał w swoim łóżeczku. Bo kiedy śpimy we troje w jednym łóżku, jest nam ciasno i nie możemy się wyspać". Dodaj, że razem z mężem bardzo kochacie smyka, bo dziecko może poczuć się opuszczone.

Malec ma mieć nowe łóżeczko? Wybierzcie je razem. Natomiast do starego możesz kupić pościel w ulubione postaci dziecka. Jeśli dziecko włączy się w urządzanie swojej sypialni, będzie się w niej dobrze czuł. Osobne łóżeczko zaprezentuj tak, by malec poczuł się ważny, np.: "Śpią w nim duże dzieci". Teraz brzdąc może decydować, kto (miś, lalka) lub co (samochód, klocki) będzie z nim spało. Jeszcze dodaj, że ulubione książki będziecie czytali przy -bajkowej? lampce.

Pozwól dziecku oswoić się z łóżkiem. Może w ciągu dnia się na nim bawić albo kłaść do niego swoje zabawki. Najlepiej gdyby samo zdecydowało, że chce w nim spać. Na początku "samodzielnego spania" powinnaś być przy dziecku, by nie czuło się osamotnione. Kiedy malec usypia, usiądź po prostu przy jego łóżeczku.

Pamiętaj, że dzieciaki uwielbiają pochwały. Po przespanej nocy we własnym łóżeczku daj dziecku nagrodę, np. naklejki. Albo umówcie się, że malec zbiera punkty i gdy zdobędzie określoną ilość, kupisz mu zabawkę.

Dziecko po przeprowadzce do własnego łóżeczka może jeszcze urządzać wycieczki do waszej sypialni. Ale konsekwentnie odprowadzaj je do jego łóżka.

Moja rada

Spałyśmy razem, kiedy karmiłam Paulą piersią. Dla nas obu było to wygodne, dla taty - mniej. Potem córka wróciła do swego łóżeczka. Nie obyło się bez protestów. Miałam na to kilka sposobów. Najpierw usypiałam ją w swoim łóżku i gdy już mocno spała, przenosiłam do jej łóżeczka. Po jakimś czasie, kiedy zauważyłam, że Paula akceptuje to, że budzi się we własnym łóżeczku, zaczęłam ją usypiać właśnie w nim. Zasłaniałam okna roletami, dzięki czemu córka szybko usypiała.
Aneta Ignasiak z 5-letnią Paulą

Autor: Marta Nowik, konsultacja: Anna Łukaszewicz, psycholog