Jeżeli na co dzień “trzymamy się” ściśle określonej diety, możemy co jakiś czas odpuścić i przekąsić coś niekoniecznie zdrowego. To technika całkiem zdrowa dla naszego organizmu i przede wszystkim psychiki. 

Cheat meal - co to?

Filozofia jednego, “oszukanego” posiłku w ciągu dnia wywodzi się sprzed 30 lat ze Stanów Zjednoczonych. To właśnie w tym kraju najszybciej rozwijała się moda na restrykcje dietetyczne i kult sylwetki. Dlatego też zrodziła się potrzeba zbalansowania rygorystycznego jadłospisu jakimś niezdrowym daniem. Najczęściej dla Amerykanów był to jeden z bardzo tłustych, kalorycznych posiłków. Takie danie to najczęściej przeciwieństwo tych potraw, które na co dzień stosowane są w diecie. 

Jak często robić cheat meal?

Wszystko zależy od tego, co planujesz zjeść w trakcie cheat mealu. Jeżeli masz ochotę na niezbyt zdrową przekąskę, do 300 kalorii, możesz pozwolić sobie na nią średnio co 2 lub 3 dzień. Gdy masz ochotę na zjedzenie całego posiłku, który nie  będzie w ogóle należał do tych dietetycznych zaplanuj go raz w tygodniu. 

Cheat meal czy cheat day?

Czasami zdarza się, że jeden posiłek w ciągu dnia przeradza się w cheat day, czyli cały dzień pod znakiem niezdrowego jedzenia i odpuszczenia diety. Cheat day jest zdecydowanie częściej stosowany przez osoby, które bardzo intensywnie trenują oraz stosują rygorystyczną dietę. Dla takich z nas, których dieta nie obcina wiele kalorii i mamy mały deficyt kaloryczny cheat day może okazać się trochę zbyt kaloryczny i zniweczyć nasze starania. 

Przeczytaj także:

Cheat meal - co jeść?

Cheat meal powinien przede wszystkim służyć jako forma wyluzowania i odpuszczenia diety. Powinien też sprawiać nam przyjemność! Nie zawsze mamy ochotę na posiłki planowane zgodnie z jadłospisem, dlatego w czasie cheat mealu możemy zaszaleć i zjeść coś pysznego, co poprawi nasz nastrój. Jedyne o czym warto pamiętać to rozsądek. Wysoko przetworzone jedzenie, czy skrajnie tłuste danie - nie będzie dla nikogo najlepszym wyborem. Nie bój się jednak przekąsić w czasie cheat mealu czekolady (najlepiej gorzką), pizzy na cienkim cieście, pieczonych frytek czy lodów. 

Cheat meal na redukcji

Nasz organizm nie jest zwolennikiem obcinania kalorii i stanu redukcji. Nie dostarczamy mu energii - nic więc dziwnego. Zjedzenie wysoko kalorycznego, dania bogatego w tłuszcze i węglowodany da organizmowi sygnał, że trzeba zwiększyć tempo trawienia i przyspieszyć. Cheat meal faktycznie może przyspieszyć metabolizm, cheat day natomiast może go jednak spowolnić - cały dzień cięższego jedzenia może odwrócić się na naszą niekorzyść.