Znajdź jedną rzecz, która się nie wydarzyła (a mogła)

Niech to będzie coś, za co możesz być wdzięczna losowi. Może to fakt, że nie zachorowałaś, chociaż przemokłaś, albo nie pokłóciłaś się z szefową, choć była napięta atmosfera w biurze. Może akurat dziś nie stałaś w korku w drodze do pracy, mąż nie miał wypadku, wracając z podróży służbowej, choć były fatalne warunki na drodze. Takie „odwrócone” pozytywne myślenie uświadamia, że nie mamy wcale tak źle.

Zjedz banana

Lub kawałek gorzkiej czekolady (z zawartością kakao minimum 70 proc.). Oba te produkty zawierają dużo magnezu, którego niedobór powoduje nadmierną reakcję na stres. Banany zawierają też dużo łatwo przyswajalnych węglowodanów, które dostarczają komórkom energii. Czekolada zaś flawonoidy, zwiększające przepływ krwi do mózgu. Po takiej przekąsce szybko poczujesz, że poprawia ci się nastrój.

Wyciągnij ciało w górę

Postawa ciała wpływa na nastrój. Siedząc przy biurku, skieruj ramiona do tyłu, „otwórz” klatkę piersiową, unieś głowę. Albo przejdź się energicznym krokiem. Naukowcy z Kanady i Niemiec udowodnili, że osoby przygarbione mają częściej obniżony nastrój niż te wyprostowane.

Zobacz też:

7 nawyków, które zmniejszają stres. Te proste kroki pomogą Ci się wyciszyć ->>

Weź oddech metodą 3-3-6

Wdech – 3 sekundy, wstrzymanie powietrza przez kolejne 3 i 6-sekundowy wydech. Według psychoterapeutki dr Darlene Mininni, autorki książki „The Emotional Toolkit”, właśnie ten rodzaj oddechu dostarcza najwięcej tlenu do mózgu, spowalnia oddech i bicie serca, rozluźnia mięśnie i naczynia krwionośne, zwiększając przepływ krwi. W efekcie mózg otrzymuje informację: wszystko jest w porządku, nie musisz walczyć ani uciekać. Taką technikę oddechu możesz ćwiczyć wszędzie – przy biurku, w korku, kolejce.

Uśmiechnij się (nawet sztucznie!)

Usiądź przed lustrem i uśmiechaj się do siebie przynajmniej przez 60 sekund. Pilnuj, żeby przez ten czas kąciki ust były podniesione (mięśnie twarzy odpowiedzialne za uśmiech muszą być aktywne). Udowodniono bowiem naukowo, że właśnie podczas takiego ćwiczenia mózg dostaje informacje takie same jak przy szczerym, radosnym śmiechu. Neurolog Henri Rubenstein dowiódł, że minuta szczerego śmiechu to 45 minut późniejszego rozluźnienia. Dlaczego? Bo gdy się uśmiechasz, zachodzą w organizmie reakcje biochemiczne, które zwiększają wydzielanie endorfin dających uczucie szczęścia i neutralizujących hormony stresu: kortyzol i adrenalinę.

Zobacz również:

Zobacz:

10 filmów, które poprawią Ci humor ->>

Obejrzyj mema

Chodzi o to, aby szybko odwrócić uwagę od złych myśli. Jak to zrobić? Zająć się czymś, co cię rozśmieszy. Gdy dopada cię zły nastrój, wejdź na stronę z memami, satyrycznymi obrazkami, śmiesznymi filmikami. Obejrzyj fragment ulubionej komedii na YouTube. Możesz robić to co jakiś czas, w ramach przerwy od nudnych obowiązków. To dodaje pozytywnej energii.

Powiedz: jestem wkurzona

Nadawaj etykiety temu, co czujesz w danym momencie: jestem wkurzona, smutna, rozczarowana. Nazwanie emocji pomaga w przeżywaniu i szybkim ich się pozbyciu. Dlaczego? Nazywając je, zaczynasz racjonalizować te stany. Z przeżywania przerzucasz się na myślenie. Zamiast emocjonalnie użalać się nad sobą, łatwiej znaleźć rozwiązanie problemu.

Powąchaj pomarańczę lub lawendę

Wdychając woń pomarańczy, róży albo lawendy, błyskawicznie zmniejszysz swój niepokój i poprawisz nastrój. Miej „ratunkową fiolkę” perfum czy olejku zawsze przy sobie.

Wyobraź sobie siebie w chwili sukcesu

Zamknij oczy i zwizualizuj moment, w którym odbierasz nagrodę, przemawiasz do podziwiających cię ludzi albo tańczysz na własnym weselu czy trafiasz szóstkę w totolotka i zastanawiasz się, na co przeznaczasz wygraną. Takie myśli stymulują mózg do pozytywnych doznań, prowokują do marzeń, optymistycznych planów, odwracają uwagę od szarej prozy życia.

Spójrz na zdjęcie z wakacji

Ustaw na pulpicie zdjęcie, które przypomina ci o czymś radosnym, i spoglądaj na nie, gdy spada ci nastrój. Możesz też przejrzeć album z ulubionymi zdjęciami. Brytyjskie badania pokazały, że przeglądanie fotografii ze szczęśliwymi chwilami z życia ma lepszy wpływ na nastrój niż jedzenie słodyczy, oglądanie ulubionych seriali czy wypicie lampki wina. Wino, co prawda, pomaga się zrelaksować, ale nie sprawia, że czujemy się szczęśliwsi. W dobie smartfonów zdjęcia możemy mieć na wyciągnięcie ręki.

Pomyśl o jednej rzeczy, za którą możesz być wdzięczna

Niech to będzie coś, co wydarzyło się dzisiaj. Może to być udany poranny seks, dobra wiadomość przeczytana podczas śniadaniowej kawy, miła chwila spędzona z dzieckiem przed wyjściem z domu. Gdy przypomnisz sobie o tym, natychmiast podniesie ci się poziom serotoniny w mózgu.

Spraw komuś przyjemność

Choćby drobną. Przygotuj herbatę zapracowanej koleżance z biura, zaproponuj zrobienie zakupów starszej sąsiadce. Napisz przyjaciółce sympatycznego SMS-a, którym ją rozweselisz. Takie małe rzeczy sprawią, że poczujesz się lepiej, bo dostaniesz jasny znak, że jesteś komuś potrzebna.